top of page
MUZEUM DOMKOW 2021logo_m.jpg
logo mazowsze samo.jpg
MPZXXw_logo.jpg

Projekt współfinansowana ze środków budżetu Województwa Mazowieckiego.

   WYTWÓRNIE WARSZAWSKIE  

  PALACZ   

70 LAT KULTOWEGO UKŁADANIA I PRZYBIJANIA,

czyli „Wytwórnia Zabawek Palacz Tadeusz” w Warszawie.

Jedną z niewielu wytwórni, o których wspominamy w naszym projekcie dotyczącym mazowieckiego przemysłu zabawkarskiego XX w., a która wciąż działa i w dodatku produkuje niemal niezmienioną od 70 lat zabawkę – co stanowi po prostu fenomen – jest niewielka Wytwórnia Zabawek mieszcząca się do dziś w Warszawie przy ulicy Rakowieckiej 45.

grafika na pudełku Układanki Przybijanej

grafika na pudełku Układanki Przybijanej

fragment grafiki na pudełku Układanki Przybijanej

fragment grafiki na pudełku Układanki Przybijanej

Janina i Tadeusz Palacz w biurze Wytwórni

Janina i Tadeusz Palacz w biurze Wytwórni

Świadectwo Ochronne na Wzór Użytkowy z 1957 r.

Świadectwo Ochronne na Wzór Użytkowy z 1957 r.

portret Tadeusza Palacza z francuskiej legitymacji kombatanckiej

portret Tadeusza Palacza z francuskiej legitymacji kombatanckiej

pierwotna i unowocześnioa w 2006 r. wersji Układanki

pierwotna i unowocześnioa w 2006 r. wersji Układanki

Układanka Przybijana

Układanka Przybijana

zdjęcie archiwalne – Tadeusz Palacz (drugi od prawej) z pracownikami Wytworni

zdjęcie archiwalne – Tadeusz Palacz (drugi od prawej) z pracownikami Wytworni

fotografie eksponatów ze zbiorów Muzeum Domków Lalek, Gier i Zabawek

 

Nasza opowieść zaczyna się w czerwcu 1910 r., w Krakowie, gdzie przychodzi na świat Tadeusz Palacz, najstarszy z trzech braci. Apolinary – ojciec chłopców – jest handlowcem, ale z zamiłowania para się również stolarką. Połączenie tych dwóch profesji będzie pisane również Tadeuszowi, ale bystry i wszędobylski maluch jeszcze o tym nie wie. Gdy chłopiec jest jeszcze dzieckiem, rodzina przeprowadza się do Warszawy i zamieszkuje przy Alei Jerozolimskiej (dziś – Alejach Jerozolimskich). Matka – Stefania, prowadzi tam sklep. W latach 30. mieszkają już na Mokotowie, gdzie ojciec etapami wznosi okazałą i nowoczesną kamienicę na rogu Opoczyńskiej i Rakowieckiej.

Tadeusz otrzymuje średnie wykształcenie, szybko okazuje się jednak, że chłopak ma też smykałkę do interesów. Zakłada małą firmę transportową, a sam okazuje się być świetnym kierowcą. Poznaje swoją przyszłą żonę – Janinę Piotrowską z Korwin-Bieńkowskich – w 1937 r. biorą ślub i w grudniu 1938 r. na świat przychodzi ich ukochana jedynaczka Basia. Szczęście młodej rodziny nie trwa jednak długo.

Nadchodzi wrzesień 1939 roku. Tadeusz zostaje zmobilizowany, trafia do 2. Dywizji Strzelców Pieszych, gdzie służy w kolumnie sanitarnej jako kierowca. Po internowaniu, losy rzucają go do Rumunii, skąd z obozu w Tulczy zbiega do Ambasady Polski w Bukareszcie i otrzymuje pracę jako mechanik. Stamtąd udaje mu się przedostać do zachodniej Europy, gdzie do kapitulacji Francji w czerwcu 1940 bierze udział w walkach 2. Dyw.S.P. w kampanii francuskiej. Internowany do Szwajcarii przebywa w Obozie Pfäffikon pod Zurichem, by po powrocie do Francji aż do kwietnia 1946 r. pełnić służbę w Polskim Batalionie Pomocniczej służby wartowniczej przy Armii Amerykańskiej, wciąż jako kierowca.

Po wojnie Tadeusz wraca do Radomia, gdzie w czasie okupacji, po powstaniu warszawskim, zamieszkały jego żona z córeczką, i z którymi cały czas miał szczęście utrzymać kontakt. Po powrocie do stolicy udaje im się zakwaterować we trójkę w ich dawnej kamienicy.

Tadeusz, który napatrzył się na zachodni styl życia, szybko bierze sprawy w swoje ręce – wie już, że chce „robić na swoim”. Podejmuje decyzję o dokwalifikowaniu się. 28 września 1949 r. Tadeusz Palacz otrzymuje świadectwo, iż „posiada odpowiednie uzdolnienia zawodowe do samoistnego prowadzenia rzemiosła «zabawkarstwo z drewna»”, wydane przez Izbę Rzemieślniczą w Warszawie.

W rodzinnej kamienicy, od strony Opoczyńskiej, na parterze budynku znajduje się 40-metrowe pomieszczenie idealnie nadające się na pracownię. Suterenę z dwoma dość dużymi, wychodzącymi na podwórko oknami można zaadaptować do „brudnych robót”. Dodatkowo w podwórku jest przybudówka, a przez bramę można wjechać samochodem z materiałami i po wyprodukowany towar…

Nie wiadomo, jakie były początki zakładu stolarskiego, który założył na pewno jeszcze przed 1950 r., dzięki usilnym staraniom w Wydziale Przemysłu i Handlu Zarządu Miejskiego m.st. Warszawy. Nie wiadomo też czy jako pierwszą zaczął w nim produkować słynną układankę, czy też… drewniane wałki do włosów z gumką, jedno z szalenie wówczas popularnych kobiecych akcesoriów, które – co ciekawe – wytwarzał przez kilkanaście lat równolegle z układanką.

Faktem jest, iż w maju 1957 r. zakład działał już od lat pełną parą, pracowało w nim na stałe ponad 5 osób, a Tadeusz Palacz otrzymał w Urzędzie Patentowym PRL świadectwo ochronne nr 11224 na wzór użytkowy pt. „Zabawka w postaci przybijanej układanki”. Załączony do dokumentu opis i rysunki przedstawiają wzór zabawki doskonale znanej wszystkim dzieciom w Polsce. Charakterystyczny rysunek na płaskim, tekturowym pudełku z czerwono-żółtym napisem u góry, przedstawia kolorowego ludzika ułożonego z prostych figur na beżowej podkładce. Obok leży młotek, kartki z projektami innych wzorów oraz luźne elementy układanki i gwoździki – a wszystko to na intensywnym niebieskim tle.

Tadeusz profesjonalnie podchodzi do rozbudowy sieci handlowej. Już w 1958 r Ministerstwo Oświaty wystawia Wytwórni Zabawek Tadeusza Palacza zaświadczenie, iż zabawka „może być wykorzystywana dla przedszkoli jako pomoc polecona w drugiej kolejności zaopatrzenia”.

W niewielkim zakładzie powstaje do 4 tysięcy sztuk zabawek miesięcznie – a więc około 160 pudełek dziennie. W środku znajdują się: narysowane wzory do układania na kartonikach i opis zabawki, płyta spilśniona miękka, młoteczek z główką ze stopu aluminium w kształcie młotka „szewca” z profilowanym trzonkiem z drewna brzozowego, pudełko z gwoździkami żelaznymi. Komplet kolorowych, płaskich klocków składa się z 5 szt. czarnych trapezów, po 7 szt.: brązowych kółek, żółtych kwadratów, średnich czerwonych patyczków, zielonych dużych i czerwonych małych trójkątów, a także 4 sztuk dużych niebieskich patyczków i 8 szt. małych patyczków bezbarwnych. Wszystkie klocki wykonane są z drewna brzozowego i mają otworki do gwoździków. W planach jest możliwe zastąpienie płyty spilśnionej korkiem, jednak do zamiany materiału nigdy nie dochodzi.

Aby zapewnić sobie rynek zbytu, Tadeusz Palacz zrzesza się po 1962 r. w stołecznej Rzemieślniczej Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu Wytwórczości Różnej „CENTRUM”. Zabawka, zanim zostanie dopuszczona do dystrybucji, musi przejść przez kontrolę i spełnić „Warunki techniczne obowiązujące w zakresie produkcji i obrotu”, ustanowione przez prezesa Spółdzielni. Warunki są bardzo szczegółowe i określają nie tylko normy jakościowe, ale nawet zasady pakowania jednostkowego i zbiorczego, warunki transportu i przechowywania.

Zabawka przechodzi pozytywnie przez szereg badań technicznych i w 1966 Ministerstwo Oświaty zatwierdza „Układankę-Łamigłówkę” jako pomoc dydaktyczną do użytku w świetlicach szkolnych, pod znakiem rozpoznawczym WP-3-UŁ, a psycholodzy polecają ją do pracy z dziećmi specjalnej troski. Po nawiązaniu współpracy z CEZAS-em (Centrum Zaopatrzenia Szkół), dla Wytwórni rozpoczyna się złota era produkcji.

W maju 1968 r. Świadectwo Ochronne zostaje odnowione, Tadeusz Palacz otrzymuje również imienne Świadectwo Autorskie Wzoru Użytkowego. Do końca swojego życia (zm. 1983 r.) dba z ogromnym zaangażowaniem o rozwój firmy, jakość produktu, jego dystrybucję i rozpoznawalność.

Dlatego trudno tę zabawkę pomylić z inną.

Jednak po śmierci Tadeusza – gdy produkcją zabawki zajmuje się już jedyna spadkobierczyni, jego córka Barbara Gruca – ma miejsce próba wprowadzenia na rynek kopii zabawki. Barbara stanowczo się temu sprzeciwia, w sprawę angażuje się również Spółdzielnia CENTRUM. Wspólnymi siłami udaje się spowodować wycofanie podróbki z rynku i zaprzestanie jej produkcji.

Barbara po śmierci ojca przez wiele lat samodzielnie zarządza Wytwórnią Zabawek. Na Rakowiecką 45 przychodzą listy z całej Polski z podziękowaniami od rodziców i dzieci za to, że „tak piękna i użyteczna zabawka jest produkowana", zdarzają się też prośby o przesłanie układanki za pobraniem pocztowym, zwłaszcza z terenów, gdzie jest problem z zaopatrzeniem.

Szczególny wydźwięk mają listy rodziców niepełnosprawnych dzieci, dla których układanka jest często „całym ich światem”. Czasem rodzice ośmielają się prosić o dosłanie podkładki do przybijania, która ulega zniszczeniu przy intensywnym użytkowaniu, czasem o dosłanie zagubionego elementu. Barbara żadnej z takich próśb nie pozostawia bez odpowiedzi.

Mąż Barbary, Wiesław – z wykształcenia inżynier – z zaangażowaniem wspiera żonę i opracowuje wprowadzenie zmian racjonalizatorskich w produkcji zabawki. Ostatni egzemplarz „w starej technologii” zostaje wykonany 11 grudnia 2006 r.

Wygląd i wszystkie wymiary elementów nowej układanki pozostają bez zmian, jednak pudełko zostaje o kilka centymetrów pomniejszone a wzory do układania, drukowane dotąd na luźnych kartach, widnieją teraz na spodniej stronie wieczka. Zmienia się technika wytwarzania główki młoteczka i kształt jego drewnianego trzonka. Stosowane dotąd farby nitro zostają zastąpione ekologicznymi, kolorowymi bejcami i lakierem wykończeniowym. Zabawka wkracza w zupełnie nowy etap – w grudniu 2007 r. przechodzi pozytywnie badania bezpieczeństwa na zgodność z wymogami i normami Unii Europejskiej.

Produkcja na kilka lat ze względów ekonomicznych częściowo zostaje przeniesiona pod Warszawę. Niestety Barbara coraz bardziej podupada na zdrowiu, nie ma kto zajmować się firmą, a i potrzeby rynku stają się inne. Sklepy wielkopowierzchniowe nie są zainteresowane kupnem układanki, pozostaje bardziej kosztowna dystrybucja do małych sklepików. Działalność Wytwórni Zabawek zostaje zatem utrzymana na niemal symbolicznym poziomie.

Późnym latem 2022 prawdopodobnie jedynym miejscem gdzie można jeszcze kupić kultową „Układankę Przybijaną”, na której wychowały się pokolenia przyszłych polskich konstruktorów, techników i plastyków, pozostaje Muzeum Domków Lalek, Gier i Zabawek.
 

 

Opracowanie tekstu: Aneta Popiel-Machnicka

 

Dziękujemy Panu Wiesławowi Grucy za okazaną pomoc i udostępnienie archiwum Wytwórni.

LOGO MAPA pion .jpg

Tekst powstała w ramach realizacji projektu

MAZOWIECKI PRZEMYSŁ ZABAWKARSKI XX WIEKU

– interaktywna mapa-wystawa.

 

Koncepcja i projekt cyklu: Aneta Popiel-Machnicka

Opracowanie merytoryczne: Alicja Sztylko, Aneta Popiel-Machnicka

Współpraca organizacyjna: Róża Popiel-Machnicka, Weronika Goworowska-Oleś

__________

Zadanie publiczne MAZOWIECKI PRZEMYSŁ ZABAWKARSKI XX WIEKU – INTERAKTYWNA MAPA-WYSTAWA, dofinansowane ze środków z budżetu Województwa Mazowieckiego.

loga palacz.jpg
logo mazowsze samo.jpg

MUZEUM DOMKÓW LALEK, GIER I ZABAWEK   muzeum@MuzeumDomkow.pl

bottom of page