top of page
MUZEUM DOMKOW 2021logo_m.jpg
logo mazowsze samo.jpg
MPZXXw_logo.jpg

Projekt współfinansowana ze środków budżetu Województwa Mazowieckiego.

   WYTWÓRNIE MAZOWIECKIE  

  RADOMIANKA   

NIE TYLKO MEBELKI Z IGELITOWĄ ŻYŁKĄ,

czyli Spółdzielnia Pracy Wyrobów Zabawkarskich „RADOMIANKA” w Radomiu.

Wiadomo, kim jest radomianka, ale czym (!) jest radomianka… też niektórzy wiedzą, a już na pewno mieszkańcy Radomia. W stołecznym mieście też podobno wiedzą, ale się nie przyznają, gdyż w stolicy bez pardonu zawłaszczono kultową radomiankę i w latach budowy trasy WZ zaczęto oferować radomiankę, jako wuzetkę... Wuzetkę znają wszyscy, przynajmniej miłośnicy słodyczy, a także ci, którzy oglądali „Misia” Barei. Natomiast radomianka pozostaje znana chyba tylko lokalnie. To ciemne biszkoptowe ciasto z białym kremem i chrupiąca polewą z gorzkiej czekolady oferowała już przed wojną słynna radomska restauracja Wierzbickiego. W Radomiu wciąż żyje przekonanie, że Warszawa wuzetką pozbawiła Radom sławy oraz miejsca w historii kulinarnej – taka wersja opowieści jest w Radomiu przekazywana z pokolenia na pokolenie. No cóż, o ile wiadomo, przepis na radomiankę nie został zastrzeżony…

krzesełka ze Spółdzielni Radomianka

krzesełka ze Spółdzielni Radomianka

Pokoik Radomianka

Pokoik Radomianka

archiwalne zdjęcie projektantki Anny Kozickiej ze szmacianą lalką

archiwalne zdjęcie projektantki Anny Kozickiej ze szmacianą lalką

łóżeczko ze Spółdzielni Radomianka

łóżeczko ze Spółdzielni Radomianka

słonik Abel ze Spółdzielni Radomianka

słonik Abel ze Spółdzielni Radomianka

komplet mebelków ze Spółdzielni Radomianka

komplet mebelków ze Spółdzielni Radomianka

fotografie eksponatów ze zbiorów Muzeum Domków Lalek, Gier i Zabawek, zdjęcie słonika Abla dzięki uprzejmości Pawła Bińkowskiego

 

Wiadomo, kim jest radomianka, ale czym (!) jest radomianka… też niektórzy wiedzą, a już na pewno mieszkańcy Radomia. W stołecznym mieście też podobno wiedzą, ale się nie przyznają, gdyż w stolicy bez pardonu zawłaszczono kultową radomiankę i w latach budowy trasy WZ zaczęto oferować radomiankę, jako wuzetkę... Wuzetkę znają wszyscy, przynajmniej miłośnicy słodyczy, a także ci, którzy oglądali „Misia” Barei. Natomiast radomianka pozostaje znana chyba tylko lokalnie. To ciemne biszkoptowe ciasto z białym kremem i chrupiąca polewą z gorzkiej czekolady oferowała już przed wojną słynna radomska restauracja Wierzbickiego. W Radomiu wciąż żyje przekonanie, że Warszawa wuzetką pozbawiła Radom sławy oraz miejsca w historii kulinarnej – taka wersja opowieści jest w Radomiu przekazywana z pokolenia na pokolenie. No cóż, o ile wiadomo, przepis na radomiankę nie został zastrzeżony…

Wzorów również nie zastrzegała, ani nawet nie sygnowała wyrobów, inna „Radomianka” – bohaterka naszej dzisiejszej opowieści – spółdzielnia zabawkarska, istniejąca przez pół wieku w czasach PRL. Wyrobów „Radomianki” nikt nie przywłaszczył, co więcej, wśród kolekcjonerów starych zabawek powszechnie wiadomo, skąd pochodzi seria kultowych mebelków z drutu.

Historia firmy rozpoczyna się w roku 1948, kiedy staraniem Ligi Kobiet tworzono miejsca pracy dla radomianek. W budynku po garbarni, na ul. Dębowej 4 znalazła siedzibę Spółdzielnia Pracy Klejarnia Pudełek i Torebek. Prawdopodobnie rok później, wraz z rozszerzeniem asortymentu, nazwę zakładu zmieniono na: Spółdzielnia Pracy Zabawkarsko – Papiernicza „Radomianka”. Produkowano tu torby papierowe, kartonowe opakowania, a także lalki tekstylne.

Akta spółdzielni, dotyczące produkcji i sprzedaży lalek – rejestry, umowy handlowe, wnioski o ustalenie cen, arkusze kalkulacyjne, zamówienia, dowody wysyłki – zostały przekazane do składnicy odpadów. Wykazy przemielonych dokumentów, pozbawiają złudzeń, że można odtworzyć historię zabawek z „Radomianki”. Wiadomo jedynie, iż lalki powstawały w systemie pracy nakładczej i niemal całą produkcję eksportowano za pośrednictwem Coopeximu.

Eksporter narzucał niskie ceny, czego skutkiem było zaniżanie wartości pracy. Zarobki na produkcji lalek były niższe niż w dziale papierniczym, choć chałupniczki pracowały po 12 godzin, nierzadko przy pomocy rodziny, aby wykonać plan. Wzory lalek były skomplikowane, więc pracochłonne, jak zapisano w protokołach z zebrań. Natomiast podniesienie płac było niemożliwe bez przeszeregowania do wyższej grupy płacowej, a o tym decydowała „góra”, nie zarząd spółdzielni. Występowały ogromne trudności z zaopatrzeniem, ciężko było pozyskać materiały na lalki, a jednostka nadrzędna – Wojewódzki Związek Spółdzielczości Pracy – nie była pomocna. „Nie wiem dlaczego tak jest, czy dlatego, że prezesem spółdzielni jest – kobieta?” – tak zakończyła swoje wystąpienie prezeska na walnym zgromadzeniu na początku lat 60.

Dla samej „Radomianki” produkcja lalek okazała się nierentowna, przykładowo w 1963 r. straty „na lalkach” wyniosły 200 tys. zł. Spółdzielnia miała zyski, ale musiała dokładać do produkcji lalek, zapewne dlatego, że państwu potrzebne były dewizy. Już od 1959 r. rozważano rezygnację z produkcji lalek, ale wytwarzano je jeszcze przez prawie 10 lat.

Na podstawie zachowanych planów techniczno- ekonomicznych nie można określić wielkości produkcji lalek, gdyż uwzględniano je w pozycji „przemysł różny”, bez wyszczególnienia typów produktów. Pewne dane pojawiają się w latach 60, gdy produkowano już zabawki z metalu. W 1967 r. w „Radomiance” powstało 160 tys. sztuk zabawek, w tym 90 tys. sztuk zabawek tekstylnych. W kolejnym roku te proporcje wyraźnie się zmieniły, na 200 tys. sztuk wyprodukowanych zabawek tylko 19 tys. to lalki. W 1969 r. w wykazach nie ma już lalek.

Zwiększano asortyment zabawek metalowych, który obejmował wówczas: stolik z krzesłami, kuchenkę, lodówkę, leżaczek i liczydełko. Na 1970 r. zaplanowano wprowadzenie do produkcji pięć modeli łóżeczek z drutu, czyli: z siatką, duże rozkładane, „Betty”, „Mary”, „Dolly”, wszystkie z kompletami pościeli. W kolejnych latach w serii zabawek metalowych były jeszcze: łóżeczka „Karolina”, „Asia”, stoliki z trzema lub czterema krzesełkami, tapczaniki, huśtawki, leżaki w dwóch wielkościach, dwa typy wózków dla lalek, lodówki, kuchenki. Największą ilość zabawek metalowych – 645 tys. sztuk spółdzielnia wyprodukowała w 1971 r. Sprzedawano je na rynku krajowym, a także eksportowano do Jugosławii, Czechosłowacji, Irlandii, Danii.

Na początku lat 70 spółdzielnia została zrzeszona w Krajowym Związku Spółdzielni Zabawkarskich w Kielcach, co wiązało się ze zmianą profilu produkcji i kolejną zmianą nazwy na: Spółdzielnia Pracy Wyrobów Zabawkarskich „Radomianka”. W ofercie pojawiły się różnorodne stroje dla lalek, komplety pościeli, śpiworki. Nową grupą były zabawki z tworzyw sztucznych – taczki, naczynia kuchenne, zastawa stołowa, tapczanik. Zrezygnowano z zaplanowanej produkcji wywrotek, mebelków ogrodowych i kolejek z polistyrenu. Formy tych zabawek zostały przekazane do spółdzielni „Postęp” z Częstochowy. W „Radomiance” wytwarzano także elementy zabawek dla innych spółdzielni, np. warszawskiej „Estetyki”.

Wykaz zabawek produkowanych w I połowie lat 70. obejmuje 65 pozycji w czterech grupach: zabawki metalowe, zabawki z tworzyw sztucznych, zabawki z tkanin, zabawki z innych surowców. Ta ostatnia grupa to wprowadzony w 1974 r. nowy asortyment - maskotki z szenili – przędzy anilanowej, wówczas nowości z łódzkiej fabryki „Lenta”. Początkowo w „Radomiance” korzystano ze wzorów na maskotki, opracowanych w warszawskiej spółdzielni „Kontech”, następnie zatrudniono wykwalifikowane plastyczki i stworzono własną pracownię projektową.

Produkowano kilka wzorów maskotek, z zachowanych dokumentów znamy ich nazwy: kotek „Stopek”, pies „Fafik”, słoń „Abel”, lalki „Gapcia” i „Gapiszon”, pies „Gooffy”, miś „Yogi”, prosiaczek „Bumbo”. Elementy tych zabawek były wycinane maszynowo w zakładzie, a następnie montowane przez chałupniczki. Wprowadzenie asortymentu zabawek miękkich kontrola NIK oceniła jako „przykład wyjątkowo efektywnego działania organizacyjno- gospodarczego”. Na targach Wiosna -74 zarząd spółdzielni zakontraktował 100 tysięcy maskotek o wartości 4 mln zł.

„Radomianka” wycofała z produkcji zestawów pościeli i strojów dla lalek, gdyż brakowało zamówień na nie. Dzisiaj, aż trudno uwierzyć, że nie było chętnych na: stroje szkolne, odświętne, ślubne, piżamy, bieliznę, i wiele innych ubranek. Stopniowo zmniejszano także ilość zabawek z metalu, zaś całkowicie zaprzestano ich produkcji prawdopodobnie w 1977 r.

W trudnych latach 80. w spółdzielni oprócz zabawek miękkich szyto krótkie serie ubrań damskich, bielizny pościelowej, ścierek, zasłon, serwetek - wszystko z resztek metrażowych przekazywanych przez KZSZ. Kobieca załoga dbała, aby racjonalnie wykorzystywać wszelkie surowce, a więc żaden skrawek tkanin się nie marnował. Najmniejsze odpady przeznaczano na czyściwa do maszyn, resztki zaś były belowane i sprzedawane.

Na koniec dzisiejszej opowieści, jeszcze kilka słów o załodze „Radomianki”. Spółdzielnię stworzyły kobiety dla kobiet. Do 1973 r. prezeską również była kobieta. W 1967 r. zatrudniano 190 osób, z czego 172 kobiety, rok później na 259 zatrudnionych było 231 kobiet. W tamtych latach chałupniczki stanowiły ok. 50% pracowników. W 1975 r. w spółdzielni pracowało 488 osób, już większość w systemie pracy nakładczej, gdyż w zakładzie zwartym, na ul. Dębowej, panowała ciasnota, praca odbywała się w systemie dwuzmianowym, a w trzech maleńkich pomieszczeniach malarni – na trzy zmiany.

Obecnie większość zabawek z „Radomianki” pozostaje niezidentyfikowana, nawet jeśli się zachowały. Wśród kolekcjonerów znane są dobrze jedynie charakterystyczne mebelki z drutu i igelitowej żyłki.

Opracowanie tekstu: Alicja Sztylko

 

Tekst został opracowany na podstawie dokumentów przechowywanych w Archiwach Państwowych w Radomiu i w Kielcach.

Podziękowania dla Pana Pawła Bińkowskiego z Radomia za podzielenie się wspomnieniami swoimi i taty - dawnego pracownika "Radomianki", oraz odnalezienie i sfotografowanie słonika Abla.

LOGO MAPA pion .jpg

Tekst powstała w ramach realizacji projektu

MAZOWIECKI PRZEMYSŁ ZABAWKARSKI XX WIEKU

– interaktywna mapa-wystawa.

 

Koncepcja i projekt cyklu: Aneta Popiel-Machnicka

Opracowanie merytoryczne: Alicja Sztylko, Aneta Popiel-Machnicka

Współpraca organizacyjna: Róża Popiel-Machnicka, Weronika Goworowska-Oleś

__________

Zadanie publiczne MAZOWIECKI PRZEMYSŁ ZABAWKARSKI XX WIEKU – INTERAKTYWNA MAPA-WYSTAWA, dofinansowane ze środków z budżetu Województwa Mazowieckiego.

loga radomianka.jpg
logo mazowsze samo.jpg

MUZEUM DOMKÓW LALEK, GIER I ZABAWEK   muzeum@MuzeumDomkow.pl

bottom of page